Piękna rocznica słynnego kazania


Co napisać, jeśli wszyscy piszą o tym samym?... Chyba najlepiej uciec w daleką przeszłość i znaleźć się końcem lata 1213 r. na umbryjskiej równinie w Piandarca między Cannarą a Bevagnią 14 km od Asyżu. Tam dokładnie 800 lat temu miało miejsce wyjątkowe wydarzenie – kazanie Brata Franciszka do ptaków.

Oto najstarszy zapis owego słynnego kazania napisany w 1228 r. przez franciszkanina Tomasza z Celano: „Ptaki, bracia moi, winniście bardzo chwalić Stworzyciela i zawsze Go kochać, bo On dał wam pióra na odzienie, skrzydła do latania, i wszystko, co wam było potrzebne. Uczynił was szlachcicami pośród stworzeń i użyczył wam pobytu w czystej przestrzeni powietrza. Chociaż nie siejecie i nie żniwujecie, to jednak On sam bez waszej troski dba o was i wami rządzi.”

I jak dodaje średniowieczny autor „na owe słowa ptaki przedziwnie wyrażały swoją radość: wyciągały szyje, rozpościerały skrzydła, otwierały dzioby i patrzyły na niego. On zaś, przechodząc przez środek, szedł tam i z powrotem, tuniką dotykając ich główek i ciał. Wreszcie pobłogosławił im i uczyniwszy nad nimi znak krzyża, pozwolił im odlecieć na inne miejsca. A święty ojciec poszedł dalej drogą, razem ze swoimi towarzyszami, cieszył się i dziękował Bogu, że wszystkie stworzenia czczą Go w uległym wyznaniu.”

Choć w tej relacji nie trudno znaleźć nawiązania do biblijnych psalmów czy liturgicznych kantyków całość jest oryginalna: do dobrze znanych hierarchicznych relacji stworzenia wobec Stwórcy wprowadza relacje horyzontalne łączące wszystkie stworzenia. To one z czasem zaowocują wielką ideą franciszkańskiego braterstwa kosmicznego. Dla św. Franciszka z Asyżu świat przyrody jest po prostu dobry – ponieważ został stworzony przez Boga. Ptaki nazywane są przez niego „szlachcicami wśród stworzeń”, którym Bóg przeznaczył mieszkanie w czystym powietrzu i którymi się opiekuje.

W postrzeganiu flory i fauny jest widoczny charakterystyczny dla średniowiecza symbolizm widoczny na przykład, gdy biografowie zauważają, że najbardziej lubił skowronki, na których przykładzie ukazywał cechy doskonałego zakonnika, zwracając uwagę na ich „skromne odzienie”, niewybredność w pokarmie a jednocześnie chęć przebywania na niebie i wyśpiewywania chwały Boga.

Wiemy jednak, że to wszystko nie było wynikiem spekulacji, ale wielu dni i nocy spędzonych na łonie przyrody, wśród skał i lasów, na modlitwie, pokucie i uwielbieniu Boga. Jest swoistym zwierciadłem ukazującym zarówno Franciszkową fascynację bogactwem i wspaniałością życia, jak też realnym przeżywaniem tajemnicy zbawienia.

Jednak najbardziej oryginalny wydaje się nowy kontekst - czyż ktoś przed Franciszkiem głosił kazania do ptaków? Dobrze pokazał to Giotto na słynnym fresku w górnej bazylice św. Franciszka w Asyżu. Ilustrując owo kazanie pokazał przyglądającego mu się zdumionego franciszkanina w szarym habicie.
Franciszek szokował przed 800 laty ale czyż i dziś takim treściom nie towarzyszy niezrozumienie i zdumienie?..